Massive Attack – Angel

2009 kwiecień 14

Uczucie bezradności towarzyszy mi od samego początku, wyrzuty sumienia, cholerne poczucie krzywdy jaką wyrządzam przy każdorazowej walce z kształtowaniem mglistej materii. Bezradność odbiorcy pozbawionego możliwości oddania emocji. Odpowiedzialność ciążąca za każde napisane słowo. Wszystko to nie ma znaczenia, a jednak uczestniczę w procesie osądu. Niszczycielski wyrok pochłaniający delikatną istotę. Neutralność, lecz czym jest neutralność w obliczu  subiektywnego przekazu ? Potworność, potwarz, blizna, niegorąca się rana. Próby, podejścia, konwencje, formy. Długie zdania stające się niczym w obliczu daremnej próby uchwycenia słowem piękna dźwięku, chwili, odczucia. Czysta abstrakcja, a jednocześnie harmonijnie ułożona całość.

Naiwny jest ten, kto próbuje pisać o muzyce.

You are my angel
Come from way above

To love you, love you, love you …

Żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS