The Prodigy – Invaders Must Die

2009 marzec 3

prodigy„We are The Prodigy”. Oto pierwsze słowa, które padają na tym albumie. Podkreślenie powrotu czy też zaznaczenie ciągłości muzycznej? Zespół pozostał ten sam i dźwięki przezeń prezentowane nie różnią się znacznie od tych prezentowanych wcześniej. Nadal jest tu połączenie muzyki elektronicznej z rockowym uderzeniem, punkowa zadziorność, dynamika i (w większości) mało finezyjne linie wokalu.

Ten sam styl jest wyczuwalny, ale na szczęście The Prodigy nie zdecydowało się na powielanie starych patentów. W tym przypadku ewolucja przyniosła więcej zwięzłości i dopracowania poszczególnych motywów, z czym wiążą się również energia oraz różnorodność. Dynamizmu nigdy prezentowanemu zespołowi nie brakowało, tak samo jest i tutaj, z tą różnicą, że inaczej ukształtowane zostały drogi do niego prowadzące. Utwory są krótsze, ale dzieje się w nich dość dużo – zarówno w poziomie (poszczególne części, zmiany temp i nastrojów) jak i w pionie (nowe głosy do pędzącej już maszyny). Różnorodność jest także widoczna pomiędzy poszczególnymi numerami. Są one rozstawione dość szeroko na prodigowskiej palecie stylistycznej.

prodigy

Takie zestawienie utworów ma swoje plusy i minusy. Do pierwszych zaliczam przede wszystkim to, że ułożona w ten sposób płyta nie nudzi. Dany styl się nie przejada, a w sytuacji, kiedy niektóre zagrania nie trafiają do gustu, można zmienić piosenkę bez strachu, że usłyszy się ponownie to samo. Ważne też jest to, że w każdym z kolejnych wcieleń The Prodigy nie traci swojej świeżości – od rave’owego Omen, przez rockowe Run With The Wolf (z wyróżniającą się perkusją), aż do końcowego Stand Up, który od reszty odbiega przede wszystkim wyjątkowo pogodną atmosferą.

Album traci jednak wrażenie jednolitego organizmu – każda z jego części sunie w nieco innym kierunku.

Ale co z tego, skoro The Prodigy anno domini 2009 nadal kopie.

Żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS