Pain of Salvation – Road Salt Two
Oto jest, długo oczekiwana druga część hard-rockowego dyptyku szwedzkiego Pain of Salvation. Od premiery pierwszej części minęło półtora roku, jednak słuchając „dwójki” trudno oprzeć się wrażeniu, że mózg zespołu, Daniel Gildenlöw, miał projekt całości od początku dość dobrze poukładany w głowie.
Pain of Salvation – Road Salt Two
Oto jest, długo oczekiwana druga część hard-rockowego dyptyku szwedzkiego Pain of Salvation. Od premiery pierwszej części minęło półtora roku, jednak słuchając „dwójki” trudno oprzeć się wrażeniu, że mózg zespołu, Daniel Gildenlöw, miał projekt całości od początku dość dobrze poukładany w głowie.
Opeth – Heritage
Mylił się Steven Wilson twierdząc, że można Heritage jedynie kochać albo nienawidzić – żadna z tych skrajnych emocji nie towarzyszy mi gdy słucham nowego dzieła Opeth. Można by było powiedzieć, że w tym pierwszym zdaniu już mieści się najpoważniejsze oskarżenie jakie stawiam albumowi.
Opeth – Heritage
Mylił się Steven Wilson twierdząc, że można Heritage jedynie kochać albo nienawidzić – żadna z tych skrajnych emocji nie towarzyszy mi gdy słucham nowego dzieła Opeth. Można by było powiedzieć, że w tym pierwszym zdaniu już mieści się najpoważniejsze oskarżenie jakie stawiam albumowi.
Radiohead – The King of Limbs
Najgorsze co może człowieka spotkać przy premierze nowej płyty, to rozczarowanie. Można się jednak przed nim uchronić nie hodując oczekiwań, wymagań i wyobrażeń, a cierpliwie czekać i na świeżo, z otwartym umysłem podchodzić do każdego nowego albumu po jaki się sięga.
Radiohead – The King of Limbs
Najgorsze co może człowieka spotkać przy premierze nowej płyty, to rozczarowanie. Można się jednak przed nim uchronić nie hodując oczekiwań, wymagań i wyobrażeń, a cierpliwie czekać i na świeżo, z otwartym umysłem podchodzić do każdego nowego albumu po jaki się sięga.
System Of A Down – Toxicity
Tego zespołu nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Mimo zawieszenia działalności na kilka lat, System of a Down jest nadal znaną nazwą, żaden z fanów nie zapomniał też o ich muzyce o czym świadczą tłumy na koncertach tegorocznej „reaktywacyjnej” trasy.
System Of A Down – Toxicity
Tego zespołu nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Mimo zawieszenia działalności na kilka lat, System of a Down jest nadal znaną nazwą, żaden z fanów nie zapomniał też o ich muzyce o czym świadczą tłumy na koncertach tegorocznej „reaktywacyjnej” trasy.
Rolling In The Deep, czyli o zabijaniu muzyki i zabijaniu muzyką słów kilka
Istnieją takie utwory, które większość z nas zna, choć nigdy się o to nie prosiła. Piosenki powtarzane przez media, nie tylko grane w radiu, ale wtykane gdzie się da w telewizji, mocno rozpowszechnione w internecie. Wiele z nich to nijakie melodyjki popularne przez jeden sezon i szybko zapominane.
Rolling In The Deep, czyli o zabijaniu muzyki i zabijaniu muzyką słów kilka
Istnieją takie utwory, które większość z nas zna, choć nigdy się o to nie prosiła. Piosenki powtarzane przez media, nie tylko grane w radiu, ale wtykane gdzie się da w telewizji, mocno rozpowszechnione w internecie. Wiele z nich to nijakie melodyjki popularne przez jeden sezon i szybko zapominane.
dredg – Chuckles And Mr. Squeezy
Amerykański dredg nie należy do szczególnie znanych zespołów, ale przez kilkanaście lat działalności trochę już na rockowej scenie ugrał, ma swoją grupę fanów. Nazwa zespołu miała za zadanie oddać brzmienie muzyki grupy – kiedy debiutowali było dość ciężkie.
dredg – Chuckles And Mr. Squeezy
Amerykański dredg nie należy do szczególnie znanych zespołów, ale przez kilkanaście lat działalności trochę już na rockowej scenie ugrał, ma swoją grupę fanów. Nazwa zespołu miała za zadanie oddać brzmienie muzyki grupy – kiedy debiutowali było dość ciężkie.
Between the Buried and Me – The Great Misdirect
“A on się na tej scenie drze tak zupełnie na poważnie? A nie przyszło mu do głowy, że to może idiotycznie wyglądać? Myśli, że jak zaryczy, to jest taki straszny?” Nie, nie zamierzam tutaj ani atakować, ani bronić wszelkiego typu wrzasków, skrzeków czy growlu.
Between the Buried and Me – The Great Misdirect
“A on się na tej scenie drze tak zupełnie na poważnie? A nie przyszło mu do głowy, że to może idiotycznie wyglądać? Myśli, że jak zaryczy, to jest taki straszny?” Nie, nie zamierzam tutaj ani atakować, ani bronić wszelkiego typu wrzasków, skrzeków czy growlu.
Gespenst – The Saint
Zdarza mi się wpadać na płyty, które podbijają mnie od pierwszej nuty. Część z nich intensywnie „katuję” przez kilka dni czy tygodni, by następnie powracać z nutką nostalgii, a innych nie jestem emocjonalnie w stanie wysłuchać kilka razy dziennie. Wtedy każda sesja z daną płytą staje się wyjątkowa i zmusza do pełnego skupienia się na muzyce.
Gespenst – The Saint
Zdarza mi się wpadać na płyty, które podbijają mnie od pierwszej nuty. Część z nich intensywnie „katuję” przez kilka dni czy tygodni, by następnie powracać z nutką nostalgii, a innych nie jestem emocjonalnie w stanie wysłuchać kilka razy dziennie. Wtedy każda sesja z daną płytą staje się wyjątkowa i zmusza do pełnego skupienia się na muzyce.
Leningrad – Hna
Leningrad niczym zombie wrócił z zaświatów po dwuletniej przerwie, członkowie zespołu zeszli się i zaczęli wspólnie koncertować i pisać nowe piosenki, które skrupulatnie umieszczane były na nowej stronie grupy.
Leningrad – Hna
Leningrad niczym zombie wrócił z zaświatów po dwuletniej przerwie, członkowie zespołu zeszli się i zaczęli wspólnie koncertować i pisać nowe piosenki, które skrupulatnie umieszczane były na nowej stronie grupy.
Foo Fighters – Wasting Light
Podzielił nam się rock. Na alternatywny, progresywny, atmosferyczny, twardy, miękki, art i folk, punk i stoner, psychodelię, awangardę i eksperymenty. I mnóstwo innych. A jeśli zażyczę sobie, żeby mi ktoś nagrał płytę po prostu – rockową, bez udziwnień?
Foo Fighters – Wasting Light
Podzielił nam się rock. Na alternatywny, progresywny, atmosferyczny, twardy, miękki, art i folk, punk i stoner, psychodelię, awangardę i eksperymenty. I mnóstwo innych. A jeśli zażyczę sobie, żeby mi ktoś nagrał płytę po prostu – rockową, bez udziwnień?
Arcade Fire – The Suburbs
Arcade Fire jest kanadyjskim zespołem grającym indie rock. Arcade Fire wyróżnia się tym, że składa się z ośmiu muzyków, zamiast standardowych czterech-pięciu, oraz że w przeciwieństwie do standardowych grup z nurtu indie nie nagrywa w garażu i nie grywa po malutkich, nikomu nie znanych klubikach.
Arcade Fire – The Suburbs
Arcade Fire jest kanadyjskim zespołem grającym indie rock. Arcade Fire wyróżnia się tym, że składa się z ośmiu muzyków, zamiast standardowych czterech-pięciu, oraz że w przeciwieństwie do standardowych grup z nurtu indie nie nagrywa w garażu i nie grywa po malutkich, nikomu nie znanych klubikach.
Grayceon – All We Destroy
Grayceon to trio pochodzące z San Francisco. Grają muzykę balansującą na pograniczu rocka i metalu charakteryzującą się surowym brzmieniem, o którego oryginalności stanowi wykorzystanie wiolonczeli jako instrumentu równorzędnego z gitarą elektryczną.
Grayceon – All We Destroy
Grayceon to trio pochodzące z San Francisco. Grają muzykę balansującą na pograniczu rocka i metalu charakteryzującą się surowym brzmieniem, o którego oryginalności stanowi wykorzystanie wiolonczeli jako instrumentu równorzędnego z gitarą elektryczną.

